Jedyne co wiem to, to że nic nie wiem inni zaś sądzą, że wiedzą to czego nie wiedzą. Sokrates
26 listopada 2012
,,Ale wiedz,że nie powiem Ci nic dobrego,nic złego też nie..."
Ojej,jak długo tu mnie nie było.trzy,dwa miesiące?coś koło tego.trochę się zmieniło,a może nie trochę tylko wiele.w dalszy, ciągu borykam się z moją najlepszą kumpelą depresją.przeżyłam z nią rok,ale dalej trwa przy mnie,choć co raz słabiej.Chyba w sierpniu pisałam o swych obawach co do powrotu do klasy,lecz powiem szczerze,że jest ok.przyjęli mnie nad wyraz miło.na dobry początek zostałam przewodniczącą klasy,jak na razie staram się jako tako wypełnić to zadanie.jedyne co mnie na początku uwierało w normalnych lekcjach to wszechobecny hałas.był to nagły powrót na głęboką wodę,lecz po miesiącu przyzwyczaiłam się...a w domu?jak to w domu też trochę się zmieniło.bachorki w weekendy chodzą do domu,więc jest przynajmniej chwila spokoju..o reszcie nie chcę mi się pisać.Ogólnie nic mi się dziś nie chcę,ten poniedziałek to strasznie pokręcony dzień.w końcu piszę dziś olimpiadę filozoficzną,ciekawe czy mi się uda?i czy intensywny kurs filozofii trwający 2 tygodnie miał jakikolwiek sens... to chyba na tyle.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz