14 września 2013

Jenny..mam na imię Jenny

Odkąd sięgam pamięcią zawsze było coś nie tak. W niełasce, w ciągłym nieszczęściu los bił na oślep. Szybko przestałam być dzieckiem, czy choć przez chwile byłam nim. I naprawdę nic co ludzkie mi obce nie jest. Zabawne jakie rzeczy potrafią czasem do głowy przyjść... A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję. Już w szkole ciągle pytali czy ze mną wszystko w porządku jest. Gdyby tylko wiedzieli, znali prawdę...

Brak komentarzy: