pff..w końcu piątek.po 7 godzinach lekcyjnych i zbiórce w końcu jestem wolna.jak mi się nic nie chcę.dziś piszę inaczej niż zwykle,bo piszę na bibliotecznym komputerze,gdyż mego kochanego laptopa zamordowano.otóż starsza siostra vel "wszystko pali mi się w rękach" zalała mi go coca colą.dziękuję.zakładam,że przez najbliższy czas po prostu nie będę pisać,ale potem przywalę esejem z podwójną dawką mego pesymizmu.ostatnio dość równo się uczę.zostałam trójkową uczennicą.cóż to przez brak motywacji i chęci.w tym roku mam wyjebane.z serii oby zdać.reszta mnie nie obchodzi.ach to takie egoistyczne.
Natalia
25 listopada 2011
22 listopada 2011
Bądź kim chcesz – pieprz opinię innych. Nie bądź jednym z tych stereotypowych ludzi.
haha..tym razem zacznę od opisania śmiesznej sytuacji,która mi się przydarzyła.
jak wiadomo ja jako grzeczne dziecko na religię nie uczęszczam,więc gdy konowały z mojej klasy siedzą na religii ja jestem w bibliotece.chwilę przed dzwonkiem wyszłam z biblioteki by usiąść na korytarzu w śród szafek.zadzwonił dzwonek ja pogrążyłam się w pisaniu sms.ku mojemu zdziwieniu...pewien trzecioklasista skwitował mnie głośnym okrzykiem "KU*WA EMO!"...taa..to było dziwne.czemu ludzie muszą wszystko nazwać,bo to czego nie nazwą jest dla nich dziwne.osobiście nie utożsamiam się z żadną subkulturą i takie komentarze mnie bawią...bo co?nie można wyglądać inaczej?odstawać :)nie powiem,żebym była kolorowym ptakiem odcinającym się na tle szarego społeczeństwa.nie.ja odcinam się jeszcze większą szaro burością,a właściwie czernią.nosze jej wszystkie odcienie;czarny,mroczny czarny,czarny czarny,głęboka czerń.. itd. i znowu nasuwa mi się ten cytat z piosenki:
Natalia
jak wiadomo ja jako grzeczne dziecko na religię nie uczęszczam,więc gdy konowały z mojej klasy siedzą na religii ja jestem w bibliotece.chwilę przed dzwonkiem wyszłam z biblioteki by usiąść na korytarzu w śród szafek.zadzwonił dzwonek ja pogrążyłam się w pisaniu sms.ku mojemu zdziwieniu...pewien trzecioklasista skwitował mnie głośnym okrzykiem "KU*WA EMO!"...taa..to było dziwne.czemu ludzie muszą wszystko nazwać,bo to czego nie nazwą jest dla nich dziwne.osobiście nie utożsamiam się z żadną subkulturą i takie komentarze mnie bawią...bo co?nie można wyglądać inaczej?odstawać :)nie powiem,żebym była kolorowym ptakiem odcinającym się na tle szarego społeczeństwa.nie.ja odcinam się jeszcze większą szaro burością,a właściwie czernią.nosze jej wszystkie odcienie;czarny,mroczny czarny,czarny czarny,głęboka czerń.. itd. i znowu nasuwa mi się ten cytat z piosenki:
Mam same czarne myślicała ja.hm..dziś jakoś tak inaczej...
Czarny jest mój cień
Pomalowałem się na czarno
Farba ma to czerń
Natalia
Etykiety:
anarchia,
bredzę,
depresja,
listopad,
nienawidzę,
nienormalna,
nuda,
refleksja,
Zła
20 listopada 2011
19 listopada 2011
Gdzie oni są?ci wszyscy moi przyjaciele...zabrakło ich,choć zawsze było ich niewielu.
hm..i znowu siedzę sama w domu.dziś to mi nie przeszkadza.mogłam spokojnie się ogarnąć.gdy siedzę sama lubię podenerwować sąsiadów z dołu puszczając na full system of a down.chcieli wojny?to ją mają :).taka akcja małego sabotażu,a to potupie w glanach,upuszczę metalową miskę lub posłucham ostrej muzyki.ech..wredność i złośliwość moja nie ma granic.przeżyłam jakoś ten tydzień nauki z dwoma dniami przerwy,lecz to nie były 2 leniwe dni,ech nie.kułam historię,a i tak nic z tego nie wyszło.wracając do dnia bieżącego.był u mnie kumpel.przez co miałam przez 4h cały czas odpały.nie miałam czasu nie złe myśli.lubię towarzystwo pozytywnych ludzi.godzinę temu wróciłam z teatru byłam na sztuce "39 steps"rzekłabym brzydko,że to zajebista komedia kryminalna,ale dziewczynce nie przystoi :)
Natalia
Natalia
15 listopada 2011
Lonely day...
Such a lonely day
Should be banned
It's a day that I can't stand
jest mi zimno.czuje w sobie wielką pustkę.to uczucie nie jest przyjemne.jakbym miała w sobie czarną dziurę,która wchłania wszystkie uczucia.jestem zagubiona w tym życiowym labiryncie...jutro mam iść do psychiatry.znowu pogadam trochę i dostanę leki.depresja jest bardzo ciężką chorobą duszy.Depresja polega na tym, że chory nie potrafi się starać, a nawet kiedy się stara, to nie potrafi. to jest prawda.nie zależy mi na niczym.to nawet nie jest lenistwo.dla mnie to po prostu nie ma sensu.ech...ten blog zaczyna wyglądać jak brednie jakiegoś porąbanego emo dziecka.chyba sobie palnę w łeb.
Natalia
Should be banned
It's a day that I can't stand
jest mi zimno.czuje w sobie wielką pustkę.to uczucie nie jest przyjemne.jakbym miała w sobie czarną dziurę,która wchłania wszystkie uczucia.jestem zagubiona w tym życiowym labiryncie...jutro mam iść do psychiatry.znowu pogadam trochę i dostanę leki.depresja jest bardzo ciężką chorobą duszy.Depresja polega na tym, że chory nie potrafi się starać, a nawet kiedy się stara, to nie potrafi. to jest prawda.nie zależy mi na niczym.to nawet nie jest lenistwo.dla mnie to po prostu nie ma sensu.ech...ten blog zaczyna wyglądać jak brednie jakiegoś porąbanego emo dziecka.chyba sobie palnę w łeb.
Natalia
13 listopada 2011
Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?
uff...przed chwilą skończyłam sprzątać biurko.miałam tam istną sodomę i gomorę,stajnie Augiasza lub po prostu syf kiłę i mogiłę.sprzątanie zajęło mi 2,5 h.bardzo pracowite 2,5h.po posprzątaniu tego syfu nie mam siły.jak ja mogłam coś takiego wyhodować?w sumie jestem bałaganiarą,ale że aż taką o.O ?aż mi ręce opadają.w sumie nienawidzę sprzątać,ale dziś sprzątanie było dla mnie swego rodzaju katharsis.byłam wkurzona,gdy zaczęłam tę czynność,a teraz hm..istna oaza spokoju,może to dlatego,że nie mam siły?jutro znowu trzeba iść do szkoły kurfa! jak ja nienawidzę tego miejsca.ostatnimi czasy mam ochotę tak po prostu wyjść w środku lekcji,ale nie.bo ja jestem grzeczną dziewczynką i mi nie wypada wagarować.a jakby tak nie zdać? to by było śmieszne wywinąć taki numer kochanym rodzicom,ale po co męczyć się kolejny rok w tej szkole pff..nie ma sensu.co raz częściej myślę o tym by uciec z domu.postraszyć ich wszystkich troszkę,ale to też nie ma sensu,bo dowiem się,że jestem nieodpowiedzialną gówniarą.poza tym nawet nie ma,gdzie uciec.pff bredzę.
Natalia
Natalia
12 listopada 2011
Jestem cała od środka wypalona. Nie ma we mnie żadnych ,uczuć: ani miłości, ani nienawiści mylisz się przeto, mówiąc, że was nienawidzę. Nawet tego we mnie nie ma.
Długi weekend spędzam u taty.jest fajnie,na prawdę.dziś byliśmy na zakupach,a po zjedzeniu obiadu byliśmy na konwencie tatuażu w PKiN,a po powrocie zrobiliśmy pizze.tata się stara i to bardzo...mi się to wszystko podoba.tylko nie potrafię się cieszyć.siedzę przed komputerem i słucham muzyki.jest mi bardzo smutno.nie potrafię sprecyzować czemu jest mi smutno.jest to męczące.mam wrażenie,że żyje w jakiejś innej rzeczywistości.mój świat jest szary,bury i ponury jak ja.podobno jestem wielką egoistką.słyszę,że myślę tylko o sobie,że dla mnie liczę się tylko ja i nikt inny.te słowa mnie bolą.może i jestem egoistką,ale nie jest to do końca moja wina.podobno jedynacy są urodzonymi egoistami.niby to wszystko zależy od wychowania...boję się.nie wiem dokładnie czego,ale się boję.odczuwam strach podczas zasypiania...to jest dziwne i nienormalne.ja cała jestem nienormalna.przecież to wszystko co piszę to jakieś wariackie brednie...ech..oddychaj głęboko.nie chcę się popłakać.ostatnio robię to za często.nie radzę sobie z niczym.chcę zniknąć.by wszyscy dali mi spokój.bym nie musiała chodzić do tej pieprzonej szkoły,w której nikt mnie nie rozumie i robię dobrą minę do złej gry...nie wiem czy nauczanie indywidualne coś zmieni.może jestem już tak popieprzona,że nic mi nie pomoże?!tak na prawdę nikt mnie nie rozumie.co oni mogą wiedzieć? te wszystkie przytakiwanie mi.tak,tak idź na terapię,tak zacznij uprawiać sport.walcie się!co wy możecie wiedzieć.albo to;Natalia czego potrzebujesz?może czegoś chcesz?wiecie czego chcę?cholernego spokoju,żebyście się wszyscy od mnie odwalili.macie teraz problem co?nie wiecie jak się ze mną obchodzić?co mi może zaszkodzić,a co nie?nie jestem żadnym śmierdzącym jajkiem.jestem zagubionym człowiekiem.młodym ptakiem,któremu coś połamało skrzydła.smutną małą dziewczynką,która zgubiła swoją kochaną przytulankę...
Natalia...
Natalia...
Etykiety:
depresja,
dół,
fuck off,
listopad,
mam dość,
nienawidzę,
nienormalna,
walcie się,
Zła
10 listopada 2011
Żyłam na świecie; lecz, ach! nie dla świata... Dziady II
cóż życie toczy się dalej.staram się je zmienić drobnymi krokami.ostatnio była to zmiana koloru włosów.teraz mam czerwono-bordowe włosy,podobno wyglądam w nich lepiej,a przed wszystkim mniej ponuro.jednak z czarnych ubrań nie zrezygnuje w tym kolorze czuję się najlepiej.wracając do tematu sportu całkiem możliwe jest to,że wrócę do jazdy figurowej na łyżwach...jest to dość dziwne.jednak gdy jeżdżę na łyżwach czuje się wolna jak ptak i nic mnie nie obchodzi.muszę zacząć próbować samej sobie radzić z chorobą,bo proszki chyba nie działają na mnie tak jak powinny.mama cały czas się strasznie martwi o mnie i boi się o to,że sobie z tym nie poradzimy.też się tego boję.nie chcę skończyć w szpitalu psychiatrycznym ta myśl mnie przeraża...
pozdrawiam Natalia
pozdrawiam Natalia
Etykiety:
boję się,
bredzę,
chora,
depresja,
dół,
listopad,
nienawidzę,
nienormalna,
refleksja,
Zła
08 listopada 2011
Nie chce o tym myśleć,Nie chce o tym mówić,Mam już tego dość...
dzień jak zawsze...szkolna rutyna do,której przyzwyczaić się nie mogę.wtorki są najlżejszym dniem w tygodniu.mam w sumie tylko 3 lekcje,na których muszę myśleć..w sumie 2;polski i matma.reszta jakoś zleci.dziś musiałam się wysilić tylko na matematyce.chyba mi nie wyszło.myślenie boli...nie ćwiczyłam na wf,bo moje chorubsko daje jeszcze o sobie znać.na drugiej lekcji miałyśmy lekcje i pogadankę prozdrowotną...po tej pogadance doszłam do wniosku,że powinnam zacząć uprawiać jakiś sport.by zająć swój czas.by się wyżyć i nie myśleć o tym wszystkim,skupić się tylko na sobie.może to by mi pomogło.tylko problem jaką dyscyplinę wybrać?indywidualną czy może zespołową?trenować wyczynowo czy rekreacyjnie?jak znam życie..ten pomysł zniknie tak szybko jak powstał.kochana rodzina ugasi mój zapał.zawsze mówią,że mam do wszystkiego słomiany zapał i nigdy nic nie robię do końca.może nie potrafię,albo nikt mnie tego nie nauczył...lub po prostu do niczego się nie nadaję.
pozdrawiam Natalia
pozdrawiam Natalia
07 listopada 2011
Czas depresji jest złym czasem, od którego chciałoby się uciec, ale nie ma gdzie...
Jestem zdrowa,więc zaczęłam chodzić do szkoły..to takie dziwne.nie poszłam na pierwszą lekcje,bo prawię zemdlałam w domu,więc mama z babcią napasły mnie czekoladą.
oczywiście się popłakałam,bo usłyszałam,że robię wszystko by nie chodzić do szkoły.
ale tak nie jest.ogólnie ta cała popieprzona sytuacja nie jest dla mnie prosta.jest mi z tym wszystkim bardzo trudno.chciałabym zniknąć,uciec,zasnąć i to wszystko przeczekać.nie potrafię się uśmiechać...i nie mam potrzeby nauczenia się tego,bo po co?wolę swoją maskę i wszechogarniający mnie smutek.boję się tej grupy terapeutycznej po cichu liczę na to,że mnie nie przyjmą.nie chcę by mi robili pranie mózgu..niby jestem asertywna,ale w końcu się poddam.
pozdrawiam Natalia
oczywiście się popłakałam,bo usłyszałam,że robię wszystko by nie chodzić do szkoły.
ale tak nie jest.ogólnie ta cała popieprzona sytuacja nie jest dla mnie prosta.jest mi z tym wszystkim bardzo trudno.chciałabym zniknąć,uciec,zasnąć i to wszystko przeczekać.nie potrafię się uśmiechać...i nie mam potrzeby nauczenia się tego,bo po co?wolę swoją maskę i wszechogarniający mnie smutek.boję się tej grupy terapeutycznej po cichu liczę na to,że mnie nie przyjmą.nie chcę by mi robili pranie mózgu..niby jestem asertywna,ale w końcu się poddam.
pozdrawiam Natalia
02 listopada 2011
Lekarstwo dla jednego może być trucizną dla innego.
pff..i co?znowu jestem chora.kaszlę jak stary gruźlik i mam katar.żyć się odechciewa.trudno żyje dalej.muszę się wykurować do piątku,bo czeka mnie gra nocna.obiecywałam sobie,że nigdy więcej nie idę na to i dupa.jest to tak fajne,że muszę iść.bieganie po lesie przez całą noc jest cudowne.na razie zdycham,plotę bransoletki,czytam "Vademecum zastępowego" o.O.w planach mam założenie własnego cechu rapsowników.pff.bredzę.
pozdrawiam Natalia
pozdrawiam Natalia
Etykiety:
anarchia,
bredzę,
chora,
coś,
depresja,
dół,
listopad,
nienawidzę,
nienormalna,
nuda
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

