Długi weekend spędzam u taty.jest fajnie,na prawdę.dziś byliśmy na zakupach,a po zjedzeniu obiadu byliśmy na konwencie tatuażu w PKiN,a po powrocie zrobiliśmy pizze.tata się stara i to bardzo...mi się to wszystko podoba.tylko nie potrafię się cieszyć.siedzę przed komputerem i słucham muzyki.jest mi bardzo smutno.nie potrafię sprecyzować czemu jest mi smutno.jest to męczące.mam wrażenie,że żyje w jakiejś innej rzeczywistości.mój świat jest szary,bury i ponury jak ja.podobno jestem wielką egoistką.słyszę,że myślę tylko o sobie,że dla mnie liczę się tylko ja i nikt inny.te słowa mnie bolą.może i jestem egoistką,ale nie jest to do końca moja wina.podobno jedynacy są urodzonymi egoistami.niby to wszystko zależy od wychowania...boję się.nie wiem dokładnie czego,ale się boję.odczuwam strach podczas zasypiania...to jest dziwne i nienormalne.ja cała jestem nienormalna.przecież to wszystko co piszę to jakieś wariackie brednie...ech..oddychaj głęboko.nie chcę się popłakać.ostatnio robię to za często.nie radzę sobie z niczym.chcę zniknąć.by wszyscy dali mi spokój.bym nie musiała chodzić do tej pieprzonej szkoły,w której nikt mnie nie rozumie i robię dobrą minę do złej gry...nie wiem czy nauczanie indywidualne coś zmieni.może jestem już tak popieprzona,że nic mi nie pomoże?!tak na prawdę nikt mnie nie rozumie.co oni mogą wiedzieć? te wszystkie przytakiwanie mi.tak,tak idź na terapię,tak zacznij uprawiać sport.walcie się!co wy możecie wiedzieć.albo to;Natalia czego potrzebujesz?może czegoś chcesz?wiecie czego chcę?cholernego spokoju,żebyście się wszyscy od mnie odwalili.macie teraz problem co?nie wiecie jak się ze mną obchodzić?co mi może zaszkodzić,a co nie?nie jestem żadnym śmierdzącym jajkiem.jestem zagubionym człowiekiem.młodym ptakiem,któremu coś połamało skrzydła.smutną małą dziewczynką,która zgubiła swoją kochaną przytulankę...
Natalia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz