10 listopada 2011

Żyłam na świecie; lecz, ach! nie dla świata... Dziady II

cóż życie toczy się dalej.staram się je zmienić drobnymi krokami.ostatnio była to zmiana koloru włosów.teraz mam czerwono-bordowe włosy,podobno wyglądam w nich lepiej,a przed wszystkim mniej ponuro.jednak z czarnych ubrań nie zrezygnuje w tym kolorze czuję się najlepiej.wracając do tematu sportu całkiem możliwe jest to,że wrócę do jazdy figurowej na łyżwach...jest to dość dziwne.jednak gdy jeżdżę na łyżwach czuje się wolna jak ptak i nic mnie nie obchodzi.muszę zacząć próbować samej sobie radzić z chorobą,bo proszki chyba nie działają na mnie tak jak powinny.mama cały czas się strasznie martwi o mnie i boi się o to,że sobie z tym nie poradzimy.też się tego boję.nie chcę skończyć w szpitalu psychiatrycznym ta myśl mnie przeraża...



pozdrawiam Natalia

Brak komentarzy: