tak..przed chwilą wróciłam ze szkoły.piszę teraz,bo potem nie będzie mi się chciało pisać jeszcze bardziej.będę się "owalać".lubię swój nowy plan,3 dni na 2 lekcje to jest to.pomijając fakt,że siedzę potem do 16...a teraz siedzę sobie sama w domu i myślę.myślę nad tym,że lubię być sama,lecz nie jestem samotnikiem.potrzebuje ludzi by jako tako funkcjonować w tym świecie,ale czy ci ludzie potrzebują mnie?chyba nie...
A.ma mnie w głębokim poważaniu..przy okazji ciekawe czy pamięta o moim istnieniu?pewnie nie.kto by pamiętał o takim mały cieniu człowieka.
pozdrawiam Nat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz