04 września 2011

ŻJDD

dzień dzisiejszy jest zwyczajny i przy okazji nudny.jak zwykle do południa włóczyłam się po domu jak trup w piżamie.atrakcją dnia była wycieczka do biedronki.jak ja uwielbiam ten sklep.po powrocie posiliłam się paszą treściwą w postaci makaronu z sosem i zaczęłam czytać.tak czytanie to moje hobby,mój sport,a może sposób na zabicie czasu?fakt faktem "lubię to".gdy czytałam ten thriller naszła mnie pewna refleksja,a brzmi ona tak."chciałabym poznać reakcje ludzi na wieść o tym,że nie żyje"
ta..bardzo pesymistyczne."chciałabym zobaczyć swój pogrzeb" jeszcze gorzej?
ten fakt mnie intryguje,ale może dlatego,że dopiero wtedy zobaczyłabym co tak na prawdę znaczę dla tych wszystkich osób,które mnie otaczają.czy moja "kochana" klasa by się pojawiła na pogrzebie,co by się malowało na ich twarzach?rozpacz,zdumienie,a może po prostu znudzenie...czasem marzę o tym,by zniknąć.tak ten dzień jest złym dniem.


pozdrawiam Natalia.

Brak komentarzy: