tak...jak zawsze,prawie zawsze wstałam dziś o 7.uczłowieczyłam się i wyszłam na tramwaj.tradycyjnie złamałam prawo nie przechodząc na pasach,a biegnąc przed środek jezdni do tramwaju,przynajmniej się nie spóźniłam.w szkole jak zawsze myślałam,że zasnę na lekcjach.aż do zastępstwa na godzinie wychowawczej.nauczycielka dała nam kartki i kazała napisać w kolumnie swoje personalia (imię i nazwisko). po czym do każdej litery dopisać swoją cechę lub rzeczownik,który nas opisuje..tylko uwaga haczyk!miały być to tylko pozytywne epitety -,-było ciężko.nie wiem czy pisałam,ale ja mam jedną wadę,a jest to brak zalet.oczywiście Pani C. mi zaprzeczyła i kazała coś napisać.po wypełnieniu przez siebie kartki szły w obieg i każdy z klasy mógł coś napisać komuś na kartce..hm. moja kartka jak każdego przewędrowała przez wszystkich;nowych epitetów 3...tia. Ci ludzie mnie nie lubią o.O choć nie ja jedna miałam taką sytuacje to podobno przez roszady z zamianą miejsc.
fakt,faktem dowiedziałam się,że jestem:koleżeńska,zabawna i fajna...po przeczytaniu tego stwierdziłam hm..wy znacie chyba jakąś inną Natalię.
pozdrawiam Natalia

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz