14 września 2011

Syndrom ,,Natalii"

"syndromem Natalii" nazwałam skłonność do chandry, nie zrozum mnie źle, wybrałam akurat twoje imię, bo jesteś moim autorytetem, szczególnie w dziedzinie robienia dobrej miny do złej gry "uszanowanko".


tak..mam już nawet swój syndrom.
jestem dumna,jak to rzadko się zdarza.
dziś nie będę się rozpisywać.w szkole spędziłam niepełne 3 godziny lekcyjne,gdyż na biologii po napisaniu kartkówki udałam się do pani pielęgniarki z bólem głowy,że nie mogę brać paracetamolu nie było możliwości pomocy mi,więc moja kochana mama musiała po mnie przyjechać.teraz siedzę i zdycham,pewnie to jakieś cholerne chorubsko.o dziwo nie chcę być chora.dziwne.

pozdrawiam Natalia

Brak komentarzy: