02 września 2011
ouu..shit vol.2
szkoła,szkoła.
hm..dzisiaj 1 dzień pseudo nauki,jak na razie nie narzekam,choć mogłoby być lepiej.
podsumowując w klasie jest 5 nowych osób rozkładając to na czynniki pierwsze:
a)D. 2 rok w 2 klasie,jak na razie mi nie podpadł :)
b)T. zasadniczo nic o nim nie wiem
c)W. plastik pustak i nie wiem co jeszcze
d)J. normalna dziewczyna (dzięki szatanie)
e)F. hmm..Włoszka dość specyficzna,ale mogło być gorzej.
nie ma to jak szybka ocena ludzi,ale moje pierwsze wrażenie zazwyczaj jest celnie trafione.pisząc dalej o tej jakże cudownej szkole.nie mam gdzie zostawiać rzeczy,gdyż po cudownym remoncie szatni i zlikwidowaniu boksów pojawiły się niewidzialne szafki tzn.nikt ich nie widział,nie widzi i za pewne w najbliższym czasie nie zobaczy.nasuwa mi się jedno zdanie..w każdej szkole mają szafki,tylko w Grajdole nie mają -,-.tym zakończę te moje szaleńcze brednie...pewnie ten kto to czyta ma niezłą polewkę,ale trudno.taka jestem i nic tego nie zmieni.
pozdrawiam Nat
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz