11 września 2011

Żyje na świecie,lecz nie dla świata.



Dzisiaj w sumie nic ciekawego się nie zdarzyło.udało mi się raz wyspać w ciągu tego tygodnia,ech przynajmniej ten 1 raz -,-jak wspominałam wcześniej jestem u taty.oczywiście jak co niedzielę udaliśmy się na Olimpijkę by kontynuować naszą świecką tradycję.kupiłam sobie kolczyka...wspomnę,że tego kolczyka nie mogłam kupić nigdzie,a chodzi oczywiście o mój industrial w uchu,a tu fik i na bazarku jest :)taka mała rzecz,a cieszy.również dzisiaj skończyłam czytać książkę.lubię czytać książki,mogę się wtedy oderwać od rzeczywistości.pod czas czytania wyłączam się na świat i nic mnie nie obchodzi.to całkiem wygodne i ta szara codzienna rzeczywistość szybciej mija.kiedyś ktoś mi powiedział,że jestem jak postać z książki,a może z komiksu?jednak wydaje mi się,że ten komiks byłby zupełnie nieciekawy,tak samo jak nieciekawa jestem ja.

pozdrawiam Natalia

2 komentarze:

m. pisze...

kocham tą piosenkę. < 3

Panna Natalia pisze...

ja też ;)