12 września 2011

O wiele łatwiej jest żyć na uboczu, bez przyciągania niczyjej uwagi.

ech..cały dzień chce mi się spać.myślałam,że w szkole zasnę.oczywiście,żeby ten dzień nie był za dobry,zawaliłam kartkówkę z chemii.może jakoś to mi się upiecze...miło zacząć szkołę 1 w dzienniku.na etyce przyznałam się do tego,że miałam myśli samobójcze.na szczęście pani tego nie "roztrząsała"załamałabym się,gdybym miała zacząć chodzić do psychologa szkolnego.niech inni sobie chodzą,ale nie ja.czemu ludzie mi się zwierzają?czy wzbudzam,aż takie zaufanie?owszem wysłucham,postaram się pomóc zrozumieć.tylko potem przejmuje się bardzo ich problemami.tym bardziej jak zależy mi na nich.czuję się właśnie jak jakiś cholerny psycholog...tyle,że oni nie przejmują się swoimi "pacjentami".

pozdrawiam Natalia

1 komentarz:

Unknown pisze...

W Twoim wieku myśli samobójcze są jak najbardziej normalne. Dobrze, że masz odwagę się do tego przyznać. Niestety niektórzy nie potrafią, milczą i czasem kończy się to tragicznie. W okół Ciebie jest parę osób, które by nie dopuściły do tego żeby stało Ci się coś złego. Czasem starają się podkolorować Twój świat a czasem tylko stoją z boku i przyglądają się pozwalając Ci popełniać błędy ale zawsze są gotowi podać w razie czego rękę.