20 września 2011
Choremu wychodzi na zdrowie radosna mina odwiedzającego...
Jestem chora,niby nie jakoś wielce,ale chora.mam zapalenie zatok,co dyskwalifikuje mnie jako uczennicę,która ma chodzić do szkoły.przynajmniej na razie.pierwszy raz nie mam ochoty być chora wolałabym siedzieć teraz i gnić w szkole niż w domu.w domu się nudzę doszło to do tego stopnia,że już nie robię nic innego poza czytaniem z przerwami na posiłek.nawet nie mam głowy do pisania,bo co mam opisywać,że właśnie zjadłam chińską zupkę z torebki,albo że mam fizia i jem teraz pałeczkami.dziwne.pożarłam,bo delektowaniem tego nazwać się nie da 3 ciastka:ptysia,szarlotkę i napoleonkę.jestem za bardzo łakoma,a potem płaczę,żem gruba >,< cóż kończę,bo jak zwykle zaczynam bredzić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz